Posts Tagged polityka
Made by Szczecin – kiedy będę z tego dumny?
No i Szczecin ESKA Rock Festival za nami. Wielkie wydarzenie, na które wg. organizatorów czekaliśmy niemal całe 2 dekady wolnej Polski…
Prawdę mówiąc i ja czekam od kilku co najmniej lat na wydarzenie skali popularnej, które przerośnie spędy pod godłem Bosmana nad Wałami Chrobrego zwane szumnie Dniami Morza… czy pomniejsze imprezki niesłusznie wznoszone do rangi festiwali.
„No to dlaczego narzekasz, jak nawet nie ruszyłeś dupska na stadion Pogoni” rzekł mi ktoś – odpowiadam zatem:
- Nie rajcuje mnie wydanie takiej kasy na drugi garnitur zagranicznych wykonawców oraz zupełnie przyzwoity, aczkolwiek „na co dzień” spotykany lineup polskiego rocka.
- Smutne obrazki z płyty boiska Pogoni, oraz relacje świadków utwierdzają mnie w przekonaniu, że organizatorzy również i w tym przypadku na wyrost dodali słowko „festiwal” do nazwy owego smutnego wydarzenia. Bo gdzie zatem cała otoczka, wydarzenia specjalne, małe sceny, animacja kultury (sic!!!) - slowem gdzie swieto rocka, swieto fanów i mieszkańców Szczecina???.
- Jako osoba, która skromnie ociera się tu i tam o tzw. branże kulturalną czy eventowa zdaje sobie sprawę jak animatorzy kultury z mojego miasta muszą ciężko dreptać po marne 10 tyś zł do magistratu, nie wspominając o tzw. dużych dotacjach …. Znając te realia nie mogę spokojnie patrzeć jak Miasto Szczecin wydaje 1,5 mln zł i spokojną rączką oddaje je komercyjnej aż do bólu stacji rezygnując co rusz ze swoich wymagań kończąc na lineupie o którym mowa wyżej, braku zaangażowania tkanki miejskiej w to wydarzenie - slowem kompletna kapitualcja i robienie dobrej miny do zlej gry…
- Miasto jeśli już wpakowało się w taki pasztet, w żaden sposób nie zaangażowało się w realną promocje tego wydarzenia choćby w mieście (po ostatnich kampaniach Szczecina w Polsce, może lepiej nie myślmy o szerszej promocji). Nie zadbalo o to wlasnie, aby festiwal ten byl rzeczywiscie szczeciński..
“Gdyński Open’er też na początku nie przyciągał tłumów. Marki nie buduje się od razu.”
Tomasz Jaromoliński
Panie prezydencie - czy to na pewno wszystko na co nas stać w budowaniu marki Szczecina? Jak długo osobom zaangażowanym w rozwój Szczecina, którym nie jest obojętna emigracja Szczecinian i narzekactwo mieszkańców, będzie wybijało się argumenty z ręki podejmując takie decyzje? Kiedy w końcu będę dumny z tego typu przedsięwzięcia made by Szczecin?
Tymczasem dumny z Ośrodka Teatralnego KANA, który z jednej ciężko wydartej złotówki pomnaża ich kilka, wybieram się na Spoiwa Kultury. Mam nadzieje, że tak jak do tej pory, i tym razem całe miasto choć na dwa dni będzie żyło buskerami, korowadami, i tymi spektaklami, „w których nie wiadomo o co chodzi, ale robią wrażenie” :)))
“Nic ciekawego… “
Wybory, wybory i po wyborach. Nic ciekawego i odkrywczego nie napisze (tak jak nasze wybory):
- 2/3 Polaków ma w nosie wybory, ale do narzekania będą pierwsi…
- moje pokolenie niestety nadal ma to w d… a wydawałoby się, że w epoce 2.0 świadomość po co PE i UE i inne magiczne skróty powinna jednak mobilizować…
- Panu N z PO z miasta Sz. nikt z PO nie utarł noska, a szkoda… obawiam się jednak, że płonnymi me nadzieje, ze jak wyjedzie do Brukseli to będzie mniej pyskował tutej…
- Zioberek chyba redbulla lyknął kropli za wiele bo odrazu “dostał skrzydeł” i na Jarka skoczył hyżo (tenże ripostę dał tyż nieletką :)
- Swoja drogą smutek, że w Galicji znalazło się 3oo tyś osób, które głosowały na tego (nie)lota…
- Aż się łezka w oku kręciła na widok sztabu wyborczego Libertasu ;)))) Dzięki Bogu tym Panom podziękowano szybko i sprawnie…
Najciekawszy komentarz wieczoru wyborczego to słowa Staniszkis:
“to oznacza rządy PO na lata”
(Oby) prorocze? Może w końcu będzie można kogoś rozsądnie rozliczyć za dwie kadencje….
To jak to jest z tą Gruzją…
Saakaszwili i Bush
W końcu zabrałem się do krótkiego researchu nt. konfliktu Rosja Gruzja. Ooops przepraszam Ossetii Gruzja. No właśnie. Czy ktoś z nas tak na prawdę zdaję sobie dobrze sprawę o co chodzi w tym konflikcie? Czy nie ulegamy wojnie informacji? Czy zachowanie całego “wielkiego świata” to nie nauczka dla Polski?
Poczytałem o tym co ma na ten temat do powiedzenia TVN24. Opisują historię konfliktu . Nie wygląda to jednoznacznie, a bo to Separatyści z Osseti powołują się na niepodległość Kossowa, a bo to Gruzja wcześniej zgodziła się na rozejm itp. Może właśnie tak jest, że NATO z chęcią przyjeło pod skrzydełka bezpieczną przystań na Kaukazie.
Z drugiej jednak strony jakoś nie przechodzą mi przez gardło określenia “wojska pokojowe Rosji” czy zapewnienia o neutralności Rosji i porównywania Prezydenta Saakaszwilego do Saddama. Jakoś zwyczajnie nie ufam Rosji, która cały czas nie może pozbyć się wielkomocarstwowych zapędów i lubi dawać prztyczka w nos zachodowi albo Polsce…
No właśnie - ciekaw jestem czy jak Rosja postanowi dokopać Polsce- czy USA zachowają sie równie biernie jak wobec swojego równie wiernego partnera Gruzji? Myślę, że warto teraz pomyśleć czy za każdą cenę warto zgadzać się np. na tarczę importowaną z USA. Myślę też, że nie warto więcej wysyłać naszych chłopaków bez wyraźnych deklaracji naszych wspaniałych partnerów.
Nie nie jestem przeciwnikiem sojuszów, NATO itp. Przeciwnie. Tak to już teraz te całe geopolityczne podwórko jest ułożone. Jednak warto zachować w nim swoją pozycję, coby cały czas nie stać na tym podwórku “na bramce” i wpuszczać szmatę za szmatą…
ps. To pierwszy “produkcyjny” post - miało nie być o polityce :). Ale na szczęście ten wpis jest raczej do szuflady :)
ps2. Zaskakuje mnie szybkość edycji Wikipedii - mamy już wpis II wojna w Osetti
